Wielu z nas nie wyobraża sobie początku dnia bez filiżanki kawusi. W rzeczywistości większość osób, każdy dzień zaczyna filiżanką tego aromatycznego trunku. Statystyki podają, iż statystycznie 3 kilogramy wypada na głowę w Polsce. Można więc sobie wyobrazić jak gigantyczny jest to rynek i jak duży ma wpływ także na inne gałęzie gospodarki krajów, gdzie jest znany. Jak wiadomo bowiem, że przemysł kawowy to nie tylko jej produkcja, ale również rozwój kawiarni, sprzedaż akcesoriów potrzebnych do picia kawy dzbanki, automaty do kawy, filtry itp. i całej otoczki z tym związanej.
W wielu krajach, a ostatnio również i w Polsce zaczęły powstawać kafejki, które są przeznaczone jedynie do degustowania się tym, jakże charakterystycznym napojem. Gdy tak pomyśleć chwilę, to nadchodzi małe zdumienie, że w kraju w którym ten napój jest znany dopiero od XVII wieku i pierwotnie określany mianem napojem szatanów, z upływem czasu podejście się tak bardzo zmieniło. Jednak zdajemy sobie świetnie sprawę, że spożywanie kawy w nadmiernych ilościach jest szkodliwe, to jednak jej atuty smakowe, a dodatkowo właściwości pobudzające zwyciężają natomiast pije się jej na całym świecie jeszcze więcej. Każdego roku przetwarza się z grubsza siedmiu milionów ton kawy. Trend jest zwyżkowy i nieprzerwanie wzrastające we wszytskich krajach zapotrzebowanie na ten towar jest dostrzegalne również w tym, że producenci cały czas szukają pionierskich jej smaków, doświadczają bez ustanku to nowych receptur oraz produkują całkowicie nowe odmiany. Aktualnie posiadamy przecież nie tylko kawę w ziarnach, bądź też już gotową zmieloną do parzenia, ale także kawę rozpuszczalną, czystą i już zmieszaną ze śmietanką bądź też cukrem, popularnie nazywane dwa albo trzy w jednym. Doskonałe do wzięcia do pracy czy na uczelnię. To takie male udogodnienia firm, tak aby każdy, w każdym momencie swojego dnia powszedniego, dał radę bez żadnych problemów rozkoszować się tym wonnym napojem. Jeśli jednak zapomnimy ją wziąć ze sobą, to bez żadnego problemu zakupimy w dowolnej kawiarni, przydrożnym barze.